3, 2, 1, 0… start

No to ruszam z miejsca…

Z zamiarem stworzenia strony rodzinnej nosiłam się już od dłuższego czasu, ale problemem była jej forma. Bo jak tu pogodzić ‚interesy miecza i kądzieli’?  Jaką nazwę domeny wybrać, żeby żadna ze stron nie poczuła się urażona brakiem wyróżnienia…? Nie chciałam również powielać swojego drzewa genealogicznego z portalu MyHeritage. Nie widzę w tym większego sensu zwłaszcza, że jeśli chodzi o format uważam, że nic lepszego nie wymyślę.

Dlatego też stanęło na PRZODKACH, bo to właśnie oni, ich historie i czasy mają być główną treścią tej strony, oraz moje przemyślenia i luźne zapiski z poszukiwań owych przodków.